Wigilia- dzień, który ma swój rytm. W wielu domach jest czasem porannego rozgardiaszu, kuchennych przygotowań, ostatnich porządków. Jednak późnym popołudniem następuje wyciszenie, skupienie, zamyślenie. I właśnie w tej ciszy możemy usłyszeć wieść o narodzinach Zbawiciela. I w naszym Domu jest podobnie. Przyszedł wieczór i po Domu rozniosła się nowina o narodzinach Dziecka o imieniu Jezus. Każda Pani mogła potrzymać figurkę Dzieciątka, połamać opłatek z innymi Mieszkankami, Siostrami oraz Personelem, zasiąść do wspólnej kolacji, pośpiewać kolędy. To był wyjątkowy czas.










